piątek, 6 marca 2015

Riesling wylądował, a imię jego czterdzieści i cztery - relacja


Riesling od zawsze wzbudzał kontrowersje; ciężko go zakwalifikować jako wino dające wszędzie podobne rezultaty, czy też zmieniające się niczym kameleon w zależności od gleby i ręki winiarza. Prawdą jest, że Rieslingi z Niemiec różnią się od tych z Austrii, a w samej ojczyźnie Mozarta nie sposób postawić znak równości pomiędzy winami z Kamptal czy też Wachau. Czy istnieje Riesling poza Starym Kontynentem? A co powiecie na przypisanie tego szczepu w ciemno do konkretnego regionu? Wraz z gronem sommelierów, pasjonatów i dziennikarzy postanowiliśmy rozebrać Rieslinga na części pierwsze.

WineForNormalPeople

Następstwem przyjętego ze sporym zainteresowaniem wydarzenia Flaszki we mgle. Jaki to szczep? było jeszcze większe skomplikowanie procesu rozpoznawania niewiadomego. Na degustację w zaprzyjaźnionym Baltazar by Mondovino udało mi się skompletować czterdzieści cztery etykiety z różnych krajów i regionów. Naturalnie rzecz biorąc, daje to multum gleb do wyboru, rodzajów nasycenia kwasowością i cukrem resztkowym. Dodając do tego chociażby „fanaberie” winiarzy w stylu zamierzone częściowe utlenienie, chyba nikt z zaproszonych tego pamiętnego popołudnia długo nie zapomni, a Riesling.. no cóż – nigdy już nie będzie taki sam.

WineMike

Rozpoczęliśmy – przewrotnie – od stanu Washington (USA); Charles Smith Wines Washington Kung Fu Girl Riesling 2013 (Vive le Vin) – 68 zł. Nuty nektarynek i kumkwatów i spora kwasowość sprawiły nie lada zagwozdkę zebranym.

WineMike

Kolejna butelka – również pozostaliśmy poza Europą; Spy Valley Riesling Marlborough 2013 (Vive le Vin) – 74 zł. Świeże, miętowo-agrestowe nuty, soczyste, zrównoważone i radosne wino nie pozostawiło złudzeń, iż to Nowa Zelandia, a więcej niż połowa wskazała prawidłowy region.

WineMike

Jesteśmy tutaj; Mehoffer Riesling Riesmein 2012 (Krakow Slow Wines) – 72 zł. Lubiecie wina bio i z całą ich otoczką? Wariackie wino; wanilia, nieco melona, suszonych jabłek, skórki pomarańczy, szczypta utlenionych nut.

WineMike

Polski akcent i Winnica Saint Vincent Riesling 2013 – 50 zł. Rześkie i lekkie, jednak równie dobrze mogłoby uchodzić za Seyval Blanc.

WineMike

Lot na Antypody - Huia Riesling 2008 (Wines United) – 79,90 zł. Na tyle charakterystyczny styl tamtejszych Rieslingów był więcej niż oczywisty; nuty białych kwiatów i akcenty świeżych mandarynek.

WineMike

Marketowy chichot; Palatium Riesling 2013 (Biedronka) - 13,99 zł. Nie było wątpliwości, że są to „tanie Niemcy” dla niewymagających konsumentów.

WineMike

Nie najlepszy rocznik legendarnego producenta - Markus Molitor Haus Klosterberg Riesling 2013 (Winkolekcja) - 59 zł. Faktycznie, są to klimaty Mozeli z czym nikt nie miał problemów.

WineMike

To nie jest wino dla lajtowych winopijców - Ecker Eckhof Riesling 2013 (Wino i kieliszki) - 56 zł. Dojrzewanie nad osadem zrobiło swoje; Wagram dla freaków, nieoczywiste i bezapelacyjnie charakterystyczne dla „nowej fali” z regionu.

WineMike

Wreszcie Alzacja i Gustave Lorentz Riesling Reserve 2013  (Mondovino) – 64 zł. Nuty benzyny – są, słuszna kwasowość – jest, więc czegóż chcieć więcej? Taką Alzację chcemy pić.

WineMike

Wyczynowy Allram Riesling Zöbinder Heiligenstein Kamptal DAC Reserve 2011 (Austrovin) – 93,50 zł. Ładnie rozwijające się w kieliszku, dobrze zrównoważone, świeże i wibrujące, stanowiące sztandarowy przykład Rieslinga z regionu.

WineMike

Ponownie Mozela - Jakoby Mathy Riesling Feinherb 2013 (Sagrantino) -  49 zł. Letnie wino, które – choć pozbawione punktu zaczepienia – potrzebuje słońca i klimatu odległego od wszelkich analiz.

WineMike

Równowaga? Proszę bardzo - Sybille Kuntz Riesling Qualitatswein 2012 (Mielżyński) – 74 zł. Mineralność, równa kwasowość, nuty pokrzyw i zielonych jabłek – pyszna Mozela.

WineMike

Maestro utlenienia - Domaine Leon Boesch Luss Riesling 2011 (Vinotrio) – 75 zł. Akcenty mokrej ligniny z domieszką nut wapiennych, dość niestandardowa Alzacja.

WineMike

W nurcie „fit” Konrad Riesling 2011 (MarekKondrat) - 55 zł z zaledwie 8,5 % alkoholu, które nie pociągnęło całego trawiastego niuansu, który gdzieś ukrył się za winem. Dyskusyjna Nowa Zelandia.

WineMike

Dobry zamysł w Weinheimer Hof Riesling Classic 2013 (Riva) - 78 zł skończył się na założeniu, a w efekcie otrzymaliśmy przykryte cukrem wino, które równie dobrze mogłoby pochodzić z innych regionów niż Nahe.

WineMike

Weinvertel to dla Was lekkie i niezobowiązujące wina? Widocznie nie piliście Graf Hardegg Riesling vom Schloss 2011 (Austrovin) – 58,10 zł. Świetnie zrównoważone, soczyste z nieco mineralnymi akcentami.

WineMike

Cichociemny Clemens Busch Riesling trocken 2012 (Sagrantino) – 69 zł stanowi śmiały dowód na to, że trocken trockenowi nierówny; cukier idący na równi z kwasowością zdecydowanie przyćmił jego odbiór, ale takie rzeczy zdarzają się też w Mozeli.

WineMike

Powrót nieszablonowej Alzacji -  Domaine Leon Boesch Breitenberg Riesling 2011 (Vinotrio) – 88 zł. Styl identyczny, co poprzednie wino od tego producenta, więc nikt nie miał problemu z identyfikacją regionu.

WineMike
 
Nieoczywisty Jakoby Mathy Riesling Trocken 2013 (Sagrantino) – 49 zł; prawdziwe orzeźwienie w kieliszku, natłok nut limonki i papierówek. Kolejna niezła buzia z Mozeli.

WineMike

Nie był to dobry dzień dla Chateau Ste. Michelle Riesling 2011 (Winezja) – 69 zł, które część zakwalifikowała jako “niezobowiązujące”; dość wycofane wino, gdzieś tam w tle grają nuty skórki od cytryny. 

WineMike

Z przytupem - Fitz – Ritter Herrenberg Ungstein - Riesling Grosses Gewächs 2012 (Weinland) - 115 zł.  Nieco wapiennych niuansów, jeszcze młode i nieokrzesane, jednak bezsprzecznie mające spory potencjał. Jedna z lepszych butelek z Palatynatu, a nawet tego popołudnia.

WineMike

Alzacki podmuch - Domaine Leon Boesch Les Grandes Lignes Riesling 2012 (Vinotrio) – 61 zł. Trzyma poziom reszty win spod egidy Boescha, jednak są to flaszki, obok których nie można przejść obojętnie.

WineMike

Wino „od zawsze” obecne na naszym rynku - Hugel Riesling 2012 (Winezja) – 77,90 zł; bliżej mu do codziennej Alzacji niż do wyczynowych etykiet od mikro-producentów. I takie też jest w kieliszku.
WineMike

Winemaker zachowuje dobrze znany styl we Fitz – Ritter Dürkheimer Abtsfronhof Riesling trocken 2013 (Weinland) – 65 zł; nie pozostawił nikomu złudzeń co do regionu, a samo wino było niezłym gigantem kwasowości.

WineMike

„Cheap Alsace” w wydaniu Scheidecker Riesling 2013 (Piccola Italia) - 39,90 zł; bez wydziwiania, proste, niewymagające, codzienne.

WineMike

Wyciszone Fitz - Ritter "RebArena" Dürkheim Riesling trocken 2013 (Weinland) – 44 zł trzymało poziom; spora mineralność i charakterystyczny „stempel” winiarza pozwoliło łatwo zidentyfikować Palatynat.

WineMike

Weingartnerei Frischengruber Federspiel Terrasen Riesling 2013 (Wino i kieliszki) - 75 zł stanowi idealny dowód na to, że gwiazdki, odznaczenia i punkty w świecie wina mają sens; świeża brzoskwinia, kwiat bzu, fenomenalny finisz, która mogłby trwać w nieskończoność. Przeprowadzam się do Wachau!

WineMike

Dużo, szybko i smacznie - Fitz – Ritter Riesling trocken 2013 1L (Weinland) - 34 zł. Odświeżająca kwasowość, cytrusowe nuty, pełnia lata – czegóż chcieć więcej?

WineMike

Kremstal atakuje z Zohrer Riesling Sand 1 2013 (Trezor Wines) - 44 zł; czegóż tu nie ma – wysoka mineralność, nieco kredowych niuansów, wibrująca kwasowość. Wina z tego regionu zawsze będą się wyróżniać.

WineMike

Bezkonkurencyjny w swojej cenie Allram Riesling Kamptal Strassertaler 2013 (Austrovin) - 49,20 zł; trudno nie sięgnąć po kolejny kieliszek, kiedy nuty białych kwiatów i limonki wręcz buchają z kieliszka.

WineMike

Nowa-stara szkoła z Rheinhessen - Domtalhof Eimermann Pettenthal Riesling 2013 (Jung&Lecker) - 65 zł; soczyste, idealnie zrównoważone, pełne nut cytrusowych, orzeźwiające i solidne zarazem.

WineMike

Jeszcze mały, bo młody - Schloss Gobelsburg Riesling Kamptal Reserve Ried Gainsberg 1 2013 (Vinoteka 13 i Deliwina) - 95 zł. Jeszcze dość wycofane, jednak nie pozostawiło złudzeń co do swojego pochodzenia – jednego z najlepszych terroir na Rieslinga na świecie.

WineMike

Joker z Włoch - Maso Poli Trentino Riesling 2013 (bez importera). Zadziwiające, jak przy tak niskim cukrze udało się osiągnąć tak konfiturową słodycz? Ciężkie nuty brzoskwiń, majacząca kwasowość, jednak całość dość zwarta.

WineMike

Szepczący Kuhling-Gillot Qvinterra Riesling 2013 (Jung&Lecker) - 59 zł również nie pozostawiło złudzeń, co regionu. Można to wyjaśniać, jednak jeden łyk rozwiewa wszelkie wątpliwości.

WineMike

Frankonia wystawiła Hans Wirsching Riesling 2012 (do kupienia w Bottiglieria 1881) - 165 zł. Jeśli w jakiejś encyklopedii wina natraficie na hasło „równowaga” – powinno tam znaleźć się zdjęcie tej etykiety.  

WineMike

Rappenhof Riesling 2013 (Jung&Lecker) - 49 zł nie stanowił giganta intensywności, jednak generalnie wydał się nader przyjaznym winem.

WineMike

Wracamy do Alzacji - Scheidecker Sporen Alsace Grand Cru Riesling 2011 (Piccola Italia) - 54,99 zł. Trzyma poziom swojego wydania ‘entry level”, jednak po Grand Cru oczekujemy zdecydowanie czegoś więcej.

WineMike

Wapienno-mineralne Kamptal - Steininger Riesling Langenlois 2013 Kamptal (Monte di Vino) – 75 zł. Warto się nad nim pochylić chwilę dłużej, a nagrodzi nas świetnym owocem i gładką mineralnością.

WineMike

Niezrozumiałym pozostał Weinheimer Hof Riesling 2013 (Riva) - 60 zł. Niby Riesling, ale brakuje w nim kwasowości, owocu, wyrazistości.. po prostu brakuje w nim Rieslinga.

WineMike

Ponownie Polska - Adoria Vineyards Riesling Późny Zbiór 2014 - 60 zł. Chyba nie był to najlepszy rocznik dla tego wina; wodniste, mało zrównoważone, raptownie krótkie.

WineMike

Cóż począć z Weinheimer Hof Riesling Spatlese 2009 (Riva) - 75 zł? Generalnie to Nahe, ale mogłaby być również słaba Mozela; wino wydmuszka.

WineMike

Niezły balans - Georg Breuer Riesling Sauvage 2013 (Mielżyński) – 49,50 zł. Można pogodzić cukier z kwasem w zgrabną parę? Można i ta flaszka jest tego najlepszym dowodem.

WineMike

Bardzo dobra równowaga również w Faust Alpha Spatlese Trocken Riesling 2012 (Marek Kondrat) - 67 zł. Oprócz limonki mamy żywą kwasowość, którą ładnie spina domieszka mineralności.

WineMike

I wreszcie - Georg Breuer Riesling Charm 2013 (Mielżyński) – 49,50 zł. Na siłę można się przyczepić do wszędobylskiego cukru, ale po co? Soczysta kwasowość idzie w parze ze zgrabnym owocem.

Łącznie zdegustowane zostały ponad 33 litry Rieslinga. To i tak sporo w porównaniu na spożycie w naszym kraju per capita, jednak nadal mało, aby zainteresować tymi winami coraz więcej odbiorców. Dziwnym jest, iż w pewnych kręgach wciąż pokutuje osąd, iż Riesling jest słodkim winem słabej jakości. Degustacja ukazała, iż - jasne - Riesling niejedno ma imię, jest różnorodny w zależności od mnóstwa czynników i krzywdzącym jest stwierdzenie, że "Rieslingi z tego regionu są be". Przekreślamy wtedy całe spektrum ogromu świetnych win, które - racja - najbardziej znane terroir mają we Francji, Austrii czy Niemczech, ale nie należy skreślać Nowej Zelandii, RPA czy też Australii. W efekcie chodzi o to, aby poszukiwać nowego, prawda?

W degustacji udział wzięli:

Ewa Relidzyńska (Sagrantino)
Marta Regowska (Piccola Italia)
Piotr Chełchowski (Krople Wina)
Robert Komosa (Mondovino)
Jan Bester (Winkolekcja)
Szymon Milonas (Wine rePublic)
Paweł Morozowicz (Wealth Solutions)
Piotr Zieliński (Vinotrio)
Andrzej Bałabas (Vinotrio)
Matias Glusman (prowadzący kursy WSET)
Tomasz Prange-Barczyński (Magazyn Wino)

wtorek, 24 lutego 2015

Georg Wind of changes

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

Winiarska Austria wciąż znana jest głównie z niepowtarzalnie pieprzowych Gruner Veltliner i fenomenalnie mineralnych Rieslingów. Tuż za nimi uwagę przyciągają Zweigelty, Blaufrankische i St. Laurenty. Warto wspomnieć, iż ojczyzna Wagnera może pochwalić się również świetnymi czerwonymi kupażami oraz winami słodkimi. Miły Wojciech Wojtanowski z ambitnego projektu Wino i Kieliszki, mogącego pochwalić się najszerszą ofertą austriackich win w Polsce, pewnego dnia przesłał mi niecodzienną paczkę.

WineMike

Producent Georg Wind na zaledwie 13 ha w obszarze Neusiedlersee – Hügelland nie ogranicza się do kilku etykiet; w jego portfolio odnajdziemy całą gamę białych, czerwonych oraz w różnym stopniu nasyconych słodyczą win. Wszyscy ci, którzy piszemy o winie, jesteśmy winni wielkie przeprosiny dla wielbicieli słodkich win. Jedni trakturą je z przymrużeniem oka, inni jako oczywisty dodatek do wszelakich deserów. Chardonnay Spatlese 2012 jest dobrym przykładem zachowania świeżej kwasowości bez utraty brzoskwiniowej słodyczy. Stosunkowo niewielki alkohol (10,8 %) zgrabnie wpisuje się w modny ostatnio nurt win "przyjaznych osobom dbającym o kalorie". Czegóż tutaj nie ma - morelowo - mirabelkowe niuanse, poprzetykanie pikantnymi akcentami, finisz średnio-długi. A wszystko to zaledwie za 51 zł

WineMike

Pura Vida 2011 stanowi śmiały komunikat, że pod zakrętką również mogą kryć się solidne, nieszablonowe wina. Mieszanka Zweigelta, Merlota i Blaufranischa skutecznie pobita 14% alkoholu sprawia, że warto zdekantować zawartość butelki, by po zaledwie 15 minutach cieszyć się dżemowymi nutami, feerią owoców leśnych, intensywna, zwarta budowa z mocą suszonych wiśni oraz gorzkiej czekolady. Kwota 55 zł za tę podróż wydaje się idealna.

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

środa, 18 lutego 2015

Rozgrzewka z Harslevelu

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

Kiedy pada pytanie o biały szczep winorośli z Węgier, najczęściej odpowiedź brzmi Furmint. Odmiana Harslevelu, czy to z uwagi na trudność w wymowie czy też pisowni, nadal pozostaje mniej znana od swojego "dużego brata". A to spory błąd, zważywszy na to, jakie wina potrafi dawać. Nigdy nie jest za późno na minięcie wszędobylskich Furmintów i podreptanie w kierunku mniej znanego, ale zasługującego na szczególną atencję.

Sarolta Bardos (divany.hu)

Zapracowany Paweł Świerczek z Rafa Wino znalazł chwilę, że podrzucić Tokaj Nobilis Bars Barakonyi Harslevelu 2013. Świetnie wiemy, że winnice w Tokaju nie są samotnymi wyspami i mamy tutaj najlepszy tego dowód - za winem stoi Sarolta Bardos, żona Petera Molnara z Patriciusa - oboje są wyznawcami Harslevelu i nie ma tym cienia przesady. Chociaż proporcje upraw w parceli Barkonyi, skąd pochodzi omawiane wino w kwestii dwóch białych najpopularniejszych odmian na Węgrzech wcale nie przemawiają na korzyść "forsowanego szczepu"; Furmint 38%, a Harslevelu 23%. Mamy tutaj czarno na białym, że czasem mniej znaczy lepiej, a w przypadku tej odmiany staje się to aksjomatem. A gdzie wino?

WineMike

Świeżutki rocznik rozgrzewa się w kieliszku niczym biegacz przed maratonem. Początkowo nie chwytają nuty nieco utlenione, szybko ulatujące. Z czasem pojawiają się nuty miętowe i mineralne, jednak warto dać mu pół godziny w kieliszku, a odwdzięczy się słonymi akcentami, herbacianymi, nieco oleistą strukturą. Teraz jesteśmy gotowi do biegu, znaczy się do degustacji, ma się rozumieć. Nieco wapienne w ustach, ze sprężystą kwasowością, nachodzące falami z niesamowitą ewolucją. Dawno nie miałem takiego wina w kieliszku, które przeczy swojemu założeniu; hedonistyczne aromatyczne, gdzie dopiero po dłuższej chwili uzmysławiamy sobie, pchani ciekawością, jak smakuje.

Do kupienia w Rafa Wino (64 zł)

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

poniedziałek, 16 lutego 2015

California knows how to party

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

Widzieliście "Bottle shock"? Komedia o winach w której nie każdemu było do śmiechu. W filmie o degustacji paryskiej z 1976 roku świetne wrażenie wywarły na mnie role Billa Pullmana oraz Alana Rickmana, a fenomenalne zdjęcia z paralotni dopełniły dzieła; ciągnące się po horyzont kalifornijskie winnice, gdzieniegdzie nieśmiało poprzecinane ścieżkami. Na zaproszenie Stowarzyszenia Sommelierów Polskich i firmy Tratoria miałem okazję - przy pomocy tamtejszych win - powrócić myślami do klimatów najsłoneczniejszego stanu, gdzie jednych marzenia stają się prawdą, innych zderzają się z brutalną rzeczywistością, a dla reszty american dream pozostaje snem.

Olaf Kuziemka

W bankietowej sali hotelu Regent ramię w ramię z członkami SSP i zaproszonymi przedstawicielami mediów degustowałem serię win z których każde mniej lub bardziej kojarzone jest z krainą, której doliny przeżywały gorączkę złota. Wspólnie event mistrzowsko poprowadzili Claudia Schuetz (ambasadorka win kalifornijskich w Europie) oraz Piotr Kamecki ze Stowarzyszenia Sommelierów Polskich.

Gallo Mirassou Sauvignon Blanc 2013; przyjazne, dobra równowaga, nosowe wino, sporo nut limonki i grejpfruta, usta kruche. Panamera Chardonnay 2013; niskoalkoholowe, nuty jabłek, nieco mineralne, średnio-intensywne usta pozbawione świeżości. Ironstone Reserve Chardonnay 2012; Szardo-na-bogato; gruszkowo-tostowe niuanse, zgrabnie się rozwija, sprężysta kwasowość. Marimar Estate La Masia Chardonnay 2009; jednocześnie ostre i świeże, sporo nut papierówek, mineralny finisz.

Królestwo Garów

Robert Mondavi Pinot Noir 2009 (podmianka za Private Reserve, które nie zostało dostarczone); perfumowany nos, proste do bólu, malinowo-truskawkowe klimaty, jednak niewiele poza tym. A szkoda! Marimar Estate La Masia Pinot Nor 2004; tytoniowe nuty, miętowe, czarna herbata, ziemiste niuanse, nieco pestkowe usta, wibrująca kwasowość. Story Ridge Panamera Cuvee 2011; "Bordeaux style", czyste aromaty jeżyn, czarnych porzeczek oraz mchu z domieszką wanilii, nagromadzenie owocu w ustach; wiśnie, maliny oraz suszone śliwki, żurawina,  mech, nieco oksydowane, ale nadal smaczne. Wente Sandstone Merlot 2011; niestandardowy Merlot, "joker" w degustacjach w ciemno, jeżynowo-przyprawowy nos, krągłe usta, świetnie zrównoważone, gładkie i soczyste.

Królestwo Garów

Delicato Noble Wines 181 Merlot 2012; raczej toporne wino w przeciwwadze do nazwy winnicy; nasycone ciężkimi nutami jeżyn i ziół. Ironstone Old Vine Reserve Zinfandel 2012; zin podręcznikowy, niezła kwasowość, soczysty owoc, dość krótkie. Seghesio Zinfandel 2012; pozbawiony słodkiego owocu, niczym wgryźnięcie się w świeżą wiśnię, usta przynoszą nuty gotowanych czerwonych owoców z ziołowymi niuansami. Hess Select Cabernet Sauvignon 2011; intensywne nuty suchej kory, czysty owoc, jednak ogarnia nieodparte wrażenie wszechobecnej jednostajności. Louis M. Martini Cabernet Sauvignon 2010; nagromadzenie nut słodkich czerwonych owoców, nieco przydymione, korzenne, niesamowicie aksamitne.

Królestwo Garów

I wreszcie Starmont Cabernet Sauvignon 2010; ziemiste niuanse przeplatają się z malinowymi akcentami, zwiewne i niemal pluszowe wino.

Czy do wszędobylskiej Francji, Włoch i Hiszpanii dołączy także godna reprezentacja win z Kaliforni? Pytanie retoryczne, zwłaszcza, że ciągle poszukujemy nowego, nieodkrytego, znanych szczepów w niesztampowych wydaniach. Sporo flaszek zostaje na lokalnych rynkach w Cali, jednak nie przeszkadza to nowym etykietom wypływać na rynku i zarysowywać się w świadomościach sommelierów czy też prostych konsumentów.

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

czwartek, 12 lutego 2015

Najlepsze wino świata

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

Istnieją piosenki, filmy i książki do których chętnie wracamy; łączą się z czymś przyjemnym, pouczającym, zdobytą wiedzą. Lubię bez okazji posłuchać "Whole lotta love" Zeppelinów, misz-maszu Milesa Davisa czy Coltrane'a, chętnie uruchamiam płyty z "Kasyno" Martina Scorsese czy "Full Metal Jacket" Kubricka. Od niedawna do książek, które przykuły moją atencję w szczególny sposób dołączyła "Best white wine on earth", autorstwa Stuarta Pigott.

AbramsBooks

Częste powroty do ostatniej wymienionej pozycji bynajmniej nie oznaczają braku zrozumienia dla niej jako całości; sprawa rozchodzi się o odkrywanie na nowo. Jasne, możemy przeczytać ją jednego wieczoru, jednak dawna wiedzy, relacji i nowych informacji jest przytłaczająca. Ale nie w sposób, który odtrąca - niczym opasłe tomisko pełne nużących i ciągnących się w nieskończoność zdań - a raczej zachęcenie dla czytającego, aby powrócił do lektury.

Stuart Pigott

Jakie jest najlepsze wino na ziemi? Naturalnie Riesling. Wiem, wiem - członkowie klubu Anything But Chardonnay zaśmieją się donośnie, a wyznawcy Sauvignon Blanc odwrócą się ostentacyjnie. Cóż począć? Moda na Rieslinga trwa w najlepsze i ani myśli się skończyć. Niczym Gene Kelly czy szlagiery Glenna Millera zawsze pozostanie na czasie. Świadczy o tych chociażby fakt, iż na ujawnionej liście prestiżowego hotelu w Houston w USA w 1949 r. niemieckie Rieslingi posiadały ceny wyższe o nawet 50% niż topowe Bordeaux. Dalej mamy istne zagęszczenie smaczków, w tym szczegółowa charakterystyka szczepowa, przewrotna definicja pochodzenia, a pomiędzy rozdziałami odnajdziemy "First base", które są... dość spoilerów! Chociaż może..

ForumsHardwareZone

Mamy działy dotyczące smaków i aromatów, rozłożenia na czynniki pierwsze pojęcia kwasowości, mineralności czy akcentów wapiennych. Swoją część ma także Riesling z Ameryki Północnej; poszczególne stany, jak Waszyngton czy Oregon opisane są wnikliwie i kompletnie. Szkoda, że importowane u nas flaszki wina z najlepszego szczepu na świecie nadal pozostają na szarym końcu za Francją i Niemcami. Książka kończy się selekcją "Riesling Top 100", która podzielona jest na aż 20 kategorii - od wytrawnych Rieslingów do słodkich oraz do tzw. Riesling Blade Runners, którzy.. ach te spoilery!

Od czasu otrzymania "Best white wine on earth" przeczytałem tę pozycję równo 8 razy. Za każdym razem odkrywam Rieslinga na nowo; na papierze i w kieliszku. Wyruszamy na Planetę Rieslinga?


Facebook - Wine Trip Into Your Soul

piątek, 6 lutego 2015

Podróże z Marią

Facebook - Wine Trip Into Your Soul

Czy na degustację można trafić z ulicy? Nie mam tu na myśli odbijania szyjki od samogonu niewiadomego pochodzenia w bramie odrapanej kamienicy, pastwienia się nad swoją wątrobą wino-podobnymi napitkami w parku czy wreszcie wchodzenia z impetem do wine-baru i pytaniem wypowiedzianym z szybkością karabinu: "codzisiajmacieotwarte?". Nic z tych rzeczy; mili Piotr Zieliński i Andrzej Bałabas z Vino Trio umówili mnie na randkę z Marią.

fot. Wine Mike

A konkretnie z Chateau La Tour de Bessan Margaux 2010, które wyszło "spod ręki" Marie Laure-Lurton. Moment, chwila - czymże byłoby wino bez historii? W 1972 r. Lucien Lurton zakupił winnice od rodziny Clauzel i postanowił nadać nowy blask otoczeniu. Wspomniana Marie przejęła schedę w 1992 roku i kobiecą, ale twardą ręką, wciela w życie coraz to nowsze pomysły. Tyle w telegraficznym skrócie, bo wszak o wino tu się rozchodzi. Kupaż wielkiej trójki - Cabernet Sauvignon (64%), Merlot (33%) oraz zaledwie 3% Cabernet Franc. To nie jest wino dla rozpasanych poszukiwaczy lejącego się owocu z kieliszka, ciosanej beczki, której sam aromat powoduje kaca. "Kruborżo" w szczupłej wersji, szepczącej, ze zgrabnie zarysowaną talią.. beczką, ma się rozumieć. Jeśli dać mu sommelierski kwadrans nieśmiało zaczynają wyłaniać się nuty aronii, suchego szpinaku, startej w dłoniach suchej kory, nieco grafitowych akcentów. Horyzont jego leżakowania nie wydaje się bliski. Warto się nad nim pochylić albo zadrzeć głowę - jak wolicie?

Do kupienia w Vino Trio w cenie 115 zł.

Facebook - Wine Trip Into Your Soul