piątek, 6 marca 2015

Riesling wylądował, a imię jego czterdzieści i cztery - relacja


Riesling od zawsze wzbudzał kontrowersje; ciężko go zakwalifikować jako wino dające wszędzie podobne rezultaty, czy też zmieniające się niczym kameleon w zależności od gleby i ręki winiarza. Prawdą jest, że Rieslingi z Niemiec różnią się od tych z Austrii, a w samej ojczyźnie Mozarta nie sposób postawić znak równości pomiędzy winami z Kamptal czy też Wachau. Czy istnieje Riesling poza Starym Kontynentem? A co powiecie na przypisanie tego szczepu w ciemno do konkretnego regionu? Wraz z gronem sommelierów, pasjonatów i dziennikarzy postanowiliśmy rozebrać Rieslinga na części pierwsze.

WineForNormalPeople

Następstwem przyjętego ze sporym zainteresowaniem wydarzenia Flaszki we mgle. Jaki to szczep? było jeszcze większe skomplikowanie procesu rozpoznawania niewiadomego. Na degustację w zaprzyjaźnionym Baltazar by Mondovino udało mi się skompletować czterdzieści cztery etykiety z różnych krajów i regionów. Naturalnie rzecz biorąc, daje to multum gleb do wyboru, rodzajów nasycenia kwasowością i cukrem resztkowym. Dodając do tego chociażby „fanaberie” winiarzy w stylu zamierzone częściowe utlenienie, chyba nikt z zaproszonych tego pamiętnego popołudnia długo nie zapomni, a Riesling.. no cóż – nigdy już nie będzie taki sam.

WineMike

Rozpoczęliśmy – przewrotnie – od stanu Washington (USA); Charles Smith Wines Washington Kung Fu Girl Riesling 2013 (Vive le Vin) – 68 zł. Nuty nektarynek i kumkwatów i spora kwasowość sprawiły nie lada zagwozdkę zebranym.

WineMike

Kolejna butelka – również pozostaliśmy poza Europą; Spy Valley Riesling Marlborough 2013 (Vive le Vin) – 74 zł. Świeże, miętowo-agrestowe nuty, soczyste, zrównoważone i radosne wino nie pozostawiło złudzeń, iż to Nowa Zelandia, a więcej niż połowa wskazała prawidłowy region.

WineMike

Jesteśmy tutaj; Mehoffer Riesling Riesmein 2012 (Krakow Slow Wines) – 72 zł. Lubiecie wina bio i z całą ich otoczką? Wariackie wino; wanilia, nieco melona, suszonych jabłek, skórki pomarańczy, szczypta utlenionych nut.

WineMike

Polski akcent i Winnica Saint Vincent Riesling 2013 – 50 zł. Rześkie i lekkie, jednak równie dobrze mogłoby uchodzić za Seyval Blanc.

WineMike

Lot na Antypody - Huia Riesling 2008 (Wines United) – 79,90 zł. Na tyle charakterystyczny styl tamtejszych Rieslingów był więcej niż oczywisty; nuty białych kwiatów i akcenty świeżych mandarynek.

WineMike

Marketowy chichot; Palatium Riesling 2013 (Biedronka) - 13,99 zł. Nie było wątpliwości, że są to „tanie Niemcy” dla niewymagających konsumentów.

WineMike

Nie najlepszy rocznik legendarnego producenta - Markus Molitor Haus Klosterberg Riesling 2013 (Winkolekcja) - 59 zł. Faktycznie, są to klimaty Mozeli z czym nikt nie miał problemów.

WineMike

To nie jest wino dla lajtowych winopijców - Ecker Eckhof Riesling 2013 (Wino i kieliszki) - 56 zł. Dojrzewanie nad osadem zrobiło swoje; Wagram dla freaków, nieoczywiste i bezapelacyjnie charakterystyczne dla „nowej fali” z regionu.

WineMike

Wreszcie Alzacja i Gustave Lorentz Riesling Reserve 2013  (Mondovino) – 64 zł. Nuty benzyny – są, słuszna kwasowość – jest, więc czegóż chcieć więcej? Taką Alzację chcemy pić.

WineMike

Wyczynowy Allram Riesling Zöbinder Heiligenstein Kamptal DAC Reserve 2011 (Austrovin) – 93,50 zł. Ładnie rozwijające się w kieliszku, dobrze zrównoważone, świeże i wibrujące, stanowiące sztandarowy przykład Rieslinga z regionu.

WineMike

Ponownie Mozela - Jakoby Mathy Riesling Feinherb 2013 (Sagrantino) -  49 zł. Letnie wino, które – choć pozbawione punktu zaczepienia – potrzebuje słońca i klimatu odległego od wszelkich analiz.

WineMike

Równowaga? Proszę bardzo - Sybille Kuntz Riesling Qualitatswein 2012 (Mielżyński) – 74 zł. Mineralność, równa kwasowość, nuty pokrzyw i zielonych jabłek – pyszna Mozela.

WineMike

Maestro utlenienia - Domaine Leon Boesch Luss Riesling 2011 (Vinotrio) – 75 zł. Akcenty mokrej ligniny z domieszką nut wapiennych, dość niestandardowa Alzacja.

WineMike

W nurcie „fit” Konrad Riesling 2011 (MarekKondrat) - 55 zł z zaledwie 8,5 % alkoholu, które nie pociągnęło całego trawiastego niuansu, który gdzieś ukrył się za winem. Dyskusyjna Nowa Zelandia.

WineMike

Dobry zamysł w Weinheimer Hof Riesling Classic 2013 (Riva) - 78 zł skończył się na założeniu, a w efekcie otrzymaliśmy przykryte cukrem wino, które równie dobrze mogłoby pochodzić z innych regionów niż Nahe.

WineMike

Weinvertel to dla Was lekkie i niezobowiązujące wina? Widocznie nie piliście Graf Hardegg Riesling vom Schloss 2011 (Austrovin) – 58,10 zł. Świetnie zrównoważone, soczyste z nieco mineralnymi akcentami.

WineMike

Cichociemny Clemens Busch Riesling trocken 2012 (Sagrantino) – 69 zł stanowi śmiały dowód na to, że trocken trockenowi nierówny; cukier idący na równi z kwasowością zdecydowanie przyćmił jego odbiór, ale takie rzeczy zdarzają się też w Mozeli.

WineMike

Powrót nieszablonowej Alzacji -  Domaine Leon Boesch Breitenberg Riesling 2011 (Vinotrio) – 88 zł. Styl identyczny, co poprzednie wino od tego producenta, więc nikt nie miał problemu z identyfikacją regionu.

WineMike
 
Nieoczywisty Jakoby Mathy Riesling Trocken 2013 (Sagrantino) – 49 zł; prawdziwe orzeźwienie w kieliszku, natłok nut limonki i papierówek. Kolejna niezła buzia z Mozeli.

WineMike

Nie był to dobry dzień dla Chateau Ste. Michelle Riesling 2011 (Winezja) – 69 zł, które część zakwalifikowała jako “niezobowiązujące”; dość wycofane wino, gdzieś tam w tle grają nuty skórki od cytryny. 

WineMike

Z przytupem - Fitz – Ritter Herrenberg Ungstein - Riesling Grosses Gewächs 2012 (Weinland) - 115 zł.  Nieco wapiennych niuansów, jeszcze młode i nieokrzesane, jednak bezsprzecznie mające spory potencjał. Jedna z lepszych butelek z Palatynatu, a nawet tego popołudnia.

WineMike

Alzacki podmuch - Domaine Leon Boesch Les Grandes Lignes Riesling 2012 (Vinotrio) – 61 zł. Trzyma poziom reszty win spod egidy Boescha, jednak są to flaszki, obok których nie można przejść obojętnie.

WineMike

Wino „od zawsze” obecne na naszym rynku - Hugel Riesling 2012 (Winezja) – 77,90 zł; bliżej mu do codziennej Alzacji niż do wyczynowych etykiet od mikro-producentów. I takie też jest w kieliszku.
WineMike

Winemaker zachowuje dobrze znany styl we Fitz – Ritter Dürkheimer Abtsfronhof Riesling trocken 2013 (Weinland) – 65 zł; nie pozostawił nikomu złudzeń co do regionu, a samo wino było niezłym gigantem kwasowości.

WineMike

„Cheap Alsace” w wydaniu Scheidecker Riesling 2013 (Piccola Italia) - 39,90 zł; bez wydziwiania, proste, niewymagające, codzienne.

WineMike

Wyciszone Fitz - Ritter "RebArena" Dürkheim Riesling trocken 2013 (Weinland) – 44 zł trzymało poziom; spora mineralność i charakterystyczny „stempel” winiarza pozwoliło łatwo zidentyfikować Palatynat.

WineMike

Weingartnerei Frischengruber Federspiel Terrasen Riesling 2013 (Wino i kieliszki) - 75 zł stanowi idealny dowód na to, że gwiazdki, odznaczenia i punkty w świecie wina mają sens; świeża brzoskwinia, kwiat bzu, fenomenalny finisz, która mogłby trwać w nieskończoność. Przeprowadzam się do Wachau!

WineMike

Dużo, szybko i smacznie - Fitz – Ritter Riesling trocken 2013 1L (Weinland) - 34 zł. Odświeżająca kwasowość, cytrusowe nuty, pełnia lata – czegóż chcieć więcej?

WineMike

Kremstal atakuje z Zohrer Riesling Sand 1 2013 (Trezor Wines) - 44 zł; czegóż tu nie ma – wysoka mineralność, nieco kredowych niuansów, wibrująca kwasowość. Wina z tego regionu zawsze będą się wyróżniać.

WineMike

Bezkonkurencyjny w swojej cenie Allram Riesling Kamptal Strassertaler 2013 (Austrovin) - 49,20 zł; trudno nie sięgnąć po kolejny kieliszek, kiedy nuty białych kwiatów i limonki wręcz buchają z kieliszka.

WineMike

Nowa-stara szkoła z Rheinhessen - Domtalhof Eimermann Pettenthal Riesling 2013 (Jung&Lecker) - 65 zł; soczyste, idealnie zrównoważone, pełne nut cytrusowych, orzeźwiające i solidne zarazem.

WineMike

Jeszcze mały, bo młody - Schloss Gobelsburg Riesling Kamptal Reserve Ried Gainsberg 1 2013 (Vinoteka 13 i Deliwina) - 95 zł. Jeszcze dość wycofane, jednak nie pozostawiło złudzeń co do swojego pochodzenia – jednego z najlepszych terroir na Rieslinga na świecie.

WineMike

Joker z Włoch - Maso Poli Trentino Riesling 2013 (bez importera). Zadziwiające, jak przy tak niskim cukrze udało się osiągnąć tak konfiturową słodycz? Ciężkie nuty brzoskwiń, majacząca kwasowość, jednak całość dość zwarta.

WineMike

Szepczący Kuhling-Gillot Qvinterra Riesling 2013 (Jung&Lecker) - 59 zł również nie pozostawiło złudzeń, co regionu. Można to wyjaśniać, jednak jeden łyk rozwiewa wszelkie wątpliwości.

WineMike

Frankonia wystawiła Hans Wirsching Riesling 2012 (do kupienia w Bottiglieria 1881) - 165 zł. Jeśli w jakiejś encyklopedii wina natraficie na hasło „równowaga” – powinno tam znaleźć się zdjęcie tej etykiety.  

WineMike

Rappenhof Riesling 2013 (Jung&Lecker) - 49 zł nie stanowił giganta intensywności, jednak generalnie wydał się nader przyjaznym winem.

WineMike

Wracamy do Alzacji - Scheidecker Sporen Alsace Grand Cru Riesling 2011 (Piccola Italia) - 54,99 zł. Trzyma poziom swojego wydania ‘entry level”, jednak po Grand Cru oczekujemy zdecydowanie czegoś więcej.

WineMike

Wapienno-mineralne Kamptal - Steininger Riesling Langenlois 2013 Kamptal (Monte di Vino) – 75 zł. Warto się nad nim pochylić chwilę dłużej, a nagrodzi nas świetnym owocem i gładką mineralnością.

WineMike

Niezrozumiałym pozostał Weinheimer Hof Riesling 2013 (Riva) - 60 zł. Niby Riesling, ale brakuje w nim kwasowości, owocu, wyrazistości.. po prostu brakuje w nim Rieslinga.

WineMike

Ponownie Polska - Adoria Vineyards Riesling Późny Zbiór 2014 - 60 zł. Chyba nie był to najlepszy rocznik dla tego wina; wodniste, mało zrównoważone, raptownie krótkie.

WineMike

Cóż począć z Weinheimer Hof Riesling Spatlese 2009 (Riva) - 75 zł? Generalnie to Nahe, ale mogłaby być również słaba Mozela; wino wydmuszka.

WineMike

Niezły balans - Georg Breuer Riesling Sauvage 2013 (Mielżyński) – 49,50 zł. Można pogodzić cukier z kwasem w zgrabną parę? Można i ta flaszka jest tego najlepszym dowodem.

WineMike

Bardzo dobra równowaga również w Faust Alpha Spatlese Trocken Riesling 2012 (Marek Kondrat) - 67 zł. Oprócz limonki mamy żywą kwasowość, którą ładnie spina domieszka mineralności.

WineMike

I wreszcie - Georg Breuer Riesling Charm 2013 (Mielżyński) – 49,50 zł. Na siłę można się przyczepić do wszędobylskiego cukru, ale po co? Soczysta kwasowość idzie w parze ze zgrabnym owocem.

Łącznie zdegustowane zostały ponad 33 litry Rieslinga. To i tak sporo w porównaniu na spożycie w naszym kraju per capita, jednak nadal mało, aby zainteresować tymi winami coraz więcej odbiorców. Dziwnym jest, iż w pewnych kręgach wciąż pokutuje osąd, iż Riesling jest słodkim winem słabej jakości. Degustacja ukazała, iż - jasne - Riesling niejedno ma imię, jest różnorodny w zależności od mnóstwa czynników i krzywdzącym jest stwierdzenie, że "Rieslingi z tego regionu są be". Przekreślamy wtedy całe spektrum ogromu świetnych win, które - racja - najbardziej znane terroir mają we Francji, Austrii czy Niemczech, ale nie należy skreślać Nowej Zelandii, RPA czy też Australii. W efekcie chodzi o to, aby poszukiwać nowego, prawda?

W degustacji udział wzięli:

Ewa Relidzyńska (Sagrantino)
Marta Regowska (Piccola Italia)
Piotr Chełchowski (Krople Wina)
Robert Komosa (Mondovino)
Jan Bester (Winkolekcja)
Szymon Milonas (Wine rePublic)
Paweł Morozowicz (Wealth Solutions)
Piotr Zieliński (Vinotrio)
Andrzej Bałabas (Vinotrio)
Matias Glusman (prowadzący kursy WSET)
Tomasz Prange-Barczyński (Magazyn Wino)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz